Wywiad z zespołem LIMIT DŹWIĘKU

'

LIMIT DŹWIĘKU –  rockowy zespół instrumentalny, nominowany do nagrody Fryderyk 2016

 

Pewnie nie będę oryginalna ale spytam o wokal a bardziej jego brak. Czy jesteście wyłącznie instrumentalni z założenia czy też z przypadku, gdyż i tak bywało w historii?

Paweł: Zespół Limit Dźwięku z założenia miał być instrumentalny J  Oczywiście początkowo nic nie zapowiadało wydania płyty, bo spotykaliśmy się z Dawidem (instrumenty klawiszowe) na niezobowiązujące jamowanie. A że w trakcie niewinnych prób powstało kilkadziesiąt godzin muzyki to stwierdziliśmy, że grzechem byłoby porzucić projekt i nie wydać najciekawszych pomysłów w formie płyty J  Tym bardziej, że ja jako zdeklarowany fan Joe Satrianiego zawsze marzyłem o nagraniu gitarowego albumu i gdzieś podskórnie czułem, że prędzej czy później to zrobię  🙂

Przeważnie w zespole leaderem jest jednak wokalista. Jak jest to rozegrane w Waszym przypadku? Kto rolę leadera przejął na siebie?

Dawid: U nas wokalistą jest gitara solowa (śmiech), dlatego Paweł pełni funkcje leadera. Oczywiście działamy na zasadach demokratycznych, ale to Paweł spina wszystko w całość i motywuje nas do kolejnych wysiłków 🙂

Nie jest tajemnicą, że ciężko zaistnieć młodym, nowym zespołom. Jak Wy sobie z tym radzicie?

Paweł: Dobre pytanie (śmiech). Tak naprawdę płytą „Enigmatic” dopiero przecieramy szlaki., więc pewnie radzimy sobie z tym raz lepiej, raz gorzej. Najważniejsze jest jednak to, że poznajemy bardzo interesujących i wartościowych ludzi, że „łapiemy” tzw. kontakty i przede wszystkim z każdym rokiem docieramy do szerszego grona słuchaczy. Oczywiście nie jest łatwo, ale wierzymy, że z każdą kolejną płytą będzie coraz lepiej 🙂

Występowaliście na koncercie gdzie RW maczała swoje palce. Zagraliście przed zespołem Believe Mirka Gila. Widać było, że publiczności przypadliście do gustu. Często gracie koncerty? Jaka jest Wasza publiczność?

Dawid: Było nam bardzo miło wystąpić przed zespołem Mirka Gila 🙂

Co do samej publiczności, jesteśmy na etapie budowania wizerunku scenicznego i publiczność powoli nas poznaje. Gdybyśmy jednak mieli pokusić się o portret psychologiczny statystycznego fana Limit Dźwięku(śmiech) to trzeba by stwierdzić, że jest to słuchacz wymagający i na pewno taki, który świadomie dokonuje wyboru swojej playlisty J Bo nasza muzyka ze względu na brak wokalu i mnogość dźwięków jest siłą rzeczy skierowana do fanów gitarowego rzemiosła 🙂

Odnośnie samych koncertów… gramy ich stosunkowo niewiele. Jednym z czynników, które na to wpływają jest brak osoby, która mogłaby się tym zająć. Mamy jednak nadzieję, że niebawem się to zmieni, bo właśnie podpisaliśmy umowę z Pronet Music, a więc firmą, która pomoże nam w szeroko rozumianej promocji, a w tym organizacji koncertów.

Media….no właśnie czy media przychylne są Waszej muzyce? Oczywiście pytanie trochę przekorne ale jestem ciekawa jak Was przyjmują Ci, którzy można by powiedzieć „kreują wrażliwość muzyczną społeczeństwa”  (śmiech)

Paweł: Pewnie Cię zaskoczymy, ale w mediach mainstreamowych w ogóle nie istniejemy (śmiech), więc ciężko tutaj mówić o przychylności lub jej braku. Chętnie zapytalibyśmy o stosunek do nas, ale póki co odbijamy się o swoje własne pytania (śmiech).

Co do mediów niezależnych, pojawiło się kilka wywiadów oraz interesujących recenzji, w których dziennikarze pozytywnie wypowiadali się na temat naszej debiutanckiej płyty 🙂

Korzystając z okazji, chcielibyśmy serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy pomogli nam w dotarciu do redakcji, portali oraz miesięczników, które o nas pisały (dziękujemy Grzegorzowi Szklarek z CANTARAMUSIC.PL oraz Oli Ostrowskiej z firmy MUSICOLA) i oczywiście samych Redaktorom, którzy poświęcili swój czas oraz uszy na wysłuchanie „Enigmatic” 🙂

Najnowszą płytę „Enigmatic” wydaliście własnym sumptem. Jak wiadomo są to spore kwoty a na płycie nie ma żadnych logotypów więc….jak tego dokonaliście? Płyta „Enigmatic” dostępna jest w ogólnej sprzedaży?

Dawid: Tak jak wspomniałaś, „Enigmatic” wydaliśmy własnym sumptem, czyli bez wsparcia tzw. osób trzecich. Krótko mówiąc, wyłożyliśmy swoje oszczędności na stół i tak powstała płyta 🙂

Album jest jak najbardziej do kupienia, do czego serdecznie zachęcamy J Można go nabyć m.in. w Empiku, Media Markt i Saturnie. Jest też dostępny na portalu https://nuplays.pl/, https://bandcamp.com i w wielu innych miejscach.

Paweł, proszę, przedstaw zespół

Paweł: Limit Dźwięku to kwartet. Na instrumentach klawiszowych gra Dawid Miedziocha, z którym kilka lat temu założyliśmy zespół. Na perkusji dzielnie walczy Sebastian Wojciechowski. Sekcję rytmiczną zamyka bassmen, Jacek Czekaj, który dołączył do nas już po wydaniu płyty „Enigmatic”. Ja, jak wiadomo pełnie rolę wokalu (śmiech), czyli grając na gitarze cicho pod nosem mruczę, a poważnie mówiąc rozpędzam i napędzam utwory solówkami gitarowymi 🙂

Planujecie jakieś zmiany w instrumentarium? czy może nazwa Limit Dźwięku jest odpowiedzią na to pytanie?

Dawid: Jeśli idzie o Limit Dźwięku to raczej nie planujemy zmian, aczkolwiek pojawiają się zakusy, aby na drugiej płycie umieścić utwór, który wzbogacimy np. instrumentem dętym. Ale to na razie luźne pomysły i jest trochę za wcześnie, aby o tym mówić.

Planujemy też nagranie płyty wokalnej, która pojawi się pod nowym szyldem J Można powiedzieć, że na niej pojawi się zupełnie nowy, jak na nasze standardy, instrument zwany głosem ludzkim (śmiech)

Na koniec naszej rozmowy poproszę kilka słów w temacie Waszej przyszłości muzycznej, bo fakt że my wspólnie popracujemy już mamy ustalony. (śmiech)

Paweł: To że zwiążemy się ze sobą na długie lata nie ulega najmniejszej wątpliwości 🙂

Co do planów, w tej chwili pracujemy nad długą płytą Limit Dźwięku. Możemy zdradzić, że będzie to album bardziej przestrzenny i oszczędny w środkach wyrazu, ale nie pozbawiony klimatów, w obrębie których poruszamy się na „Enigmatic”.

W najbliższym czasie planujemy wypuścić singiel instrumentalny i jak wszystko pójdzie zgodnie z planem – również utwór wokalny 🙂

Do końca roku chcemy zagrać kilka koncertów, na których będzie można usłyszeć trzy premierowe utwory J Dlatego serdecznie zachęcamy do śledzenia naszego profilu na Facebooku i Twitterze. Będziemy tam pisać o naszych planach płytowych i koncertowych 🙂

Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę wytrwałości w Waszych dźwiękach (bez limitu – śmiech) 

Dziękujemy i pozdrawiamy Rockową Warszawę

Wywiad dla Rockowej Warszawy

przeprowadziła Katarzyna Skrzyńska

Related posts

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.